  Raikkonen mistrzem świata! Po wspaniałym starcie i ekscytującej jeździe
udało mu się zdobyć wreszcie upragnione trofeum. Przez długi czas prowadził
jednak zwycięzca kwalifikacji i partner Raikkonena-Massa. Dopiero dzięki
odpowiednio zaplanowanej taktyce Ferrari, kiedy Massa po raz kolejny
pierwszy zjechał do pit-stopu, Raikkonen mógł objąć prowadzenie, którego
nie oddał już do mety. Wydarzenie to skomentowane zostało przez jego uczestników podczas krótkiego wywiadu po wyścigu, kiedy to Raikkonen przyznał, że to taktyka zespołu i Massa pomogli mu zwyciężyć, i podziękował Massie za pomoc w zdobyciu swojego pierwszego tytułu mistrza świata Formuły 1. Alonso, jeden z "trzech najlepszych", nie zdołał niestety zdobyć lepszej pozycji niż trzecia, i to z wielkim trudem. Swoją pozycję stracił w pewnym momencie na rzecz Kubicy, który podczas tego wyścigu pokazał bardzo wysoką klasę. Kubica może mówić o małym
pechu, bowiem już niedługo przed metą został wyprzedzony przez Rosberga.
Nie umniejsza to jednak jego znaczenia, przecież udało się w tym wyścigu
wyprzedzić Alonso (!) i awansować na pewien czas na trzecie miejsce! Hamilton pojechał zbyt nerwowo i stracił już na początku swoją drugą pozycję startową spadając aż na ósme miejsce. Szybko zaczął odrabiać straty, jednak kłopoty z bolidem sprawiły, że spadł znowu, tym razem aż na czternastą pozycję! Jednak wspaniała jazda i kłopoty kilku zawodników przed nim sprawiły, że mógł znaleźć się ostatecznie na siódmym miejscu, co zapewniło mu wicemistrzostwo (udało mu się pokonać Alonso w klasyfikacji ogólnej dzięki stosunkowi wygranych). Heidfeld pojechał dobrze, jednak popełnił błąd wskutek którego przesunął się za świetnie jadącego Rosberga i Kubicę. Kubicy nie udało się niestety utrzymać czwartego miejsca (które miał niedaleko przed metą) i szef BWM-Sauber nie może być do końca zadowolony. Zespołowi udało się jednak przekroczyć magiczną granicę 100 punktów i zdobyć ostatecznie o jedno oczko więcej (czyli w sumie 101 punktów). Doskonale jechał na początku wyścigu Webber, który jednak miał kłopot z bolidem i musiał zakończyć ściganie się na Interlagos. Walka podczas tego wyścigu była bardzo zażarta i w efekcie do mety nie dojechali: Fisichella, Yamamoto, Webber, Button, Vettel, Kovalainen, Barrichello oraz Sutil. Dobrze jechali Trulli i Coulthard
(zacięta rywalizacja między nimi, którą wygrał Trulli), nieźle też Nakajima i Sato.
Ostatnie pozycje zdołali jeszcze wywalczyć Liuzzi i Davidson.
Wyścig ten, ze względu na swoje wyjątkowe znaczenie jak i znakomity przebieg z pewnością na długi czas będzie zapamiętany przez fanów i sympatyków Formuły 1. To pierwszy w karierze tytuł mistrzowski dla Raikkonena (wywalczony dzięki taktyce Ferrari i znakomitej jeździe Fina), z drugiej strony mocny cios dla Rona Dennisa, szefa McLarena, którego "cudowne dziecko" Hamilton nie podołał presji i popełnił błędy, które w efekcie kosztowały go utratę niemalże pewnego już tytułu mistrza świata! Taki jest jednak sport, że to co niemal pewne, staje się w pewnej chwili tak odległe.
Znakomity wyścig, emocje także i dla fanów Roberta Kubicy, który zaprezentował się
z doskonałej strony, i tylko żal trochę, że nie zdołał wspiąć się na podium. Dopóki jednak przewaga bolidów Ferrari i McLarena będzie tak duża, nie ma co marzyć o tym, aby można było skutecznie z nimi współzawodniczyć. Przyszły sezon przyniesie istotne zmiany w regulaminie-zobaczymy, czy będzie on równie ciekawy jak 2007! |