|
| Grand Prix Bahrajnu, Bahrajn '08 |
Podium dla Ferrari i... tak, dla Roberta Kubicy! Startujący z pole position 23-letni Polak nie zdołał niestety utrzymać prowadzenia, gdyż zaraz na starcie został wyprzedzony przez Massę z Ferrari, a w chwilę później przez Raikkonena (również Ferrari). Obydwaj zawodnicy Ferrari spisali się dzisiaj doskonale i nadali całej imprezie ostre tempo, kontrolując przebieg rywalizacji już do końca zawodów. Kubica nie popełnił żadnego błędu (nie licząc chwilowej, ale w sumie niegroźnej utraty kontroli nad pojazdem) i trzymał pewnie swoją trzecią pozycję do mety. W pewnym momencie jadący za nim Heidfeld (BMW-Sauber) lekko się do niego przybliżył ale okazało się to tylko chwilowe. Heidfeldowi zresztą, tak samo jak i doskonałym dzisiaj Trulliemu oraz Webberowi a także Kovalainenovi i Rosbergowi należą się gratulacje za ich odwagę i doskonałą jazdę, szczególnie na starcie, kiedy to udało każdemu z nich awansować! Heidfeld wyskoczył przed Kovalainena a dzięki kiepskiemu startowi Hamiltona (McLaren) uplasował się tuż za Robertem. Hamilton może mówić o dużym pechu, gdyż marnie wystartował a w dodatku już na początku zawodów (2 okrążenie) uderzył w tył bolidu... Alonso, urywając przedni spojler w swoim aucie i wskutek tej awarii przesuwając się na sam koniec stawki. Nie mógł skutecznie walczyć nawet ze słabymi zespołami z końca i powoli, ale wytrwale wspinał się do przodu. Wobec szybkiego tempa całej grupy zawodników nie udało mu się jednak awansować na tyle wysoko, aby móc podjąć walkę o punktowane miejsca. Dobra jazda Alonso, który jednak ewidentnie cierpi na brak mocy swojej maszyny i nie chcąc popełnić błędu, który kosztowałby go może zbyt wiele, dojechał do mety dziesiąty, zachowując tym samym swoją pozycję z wczorajszych kwalifikacji. Zastanawia doskonała, coraz lepsza z wyścigu na wyścig postawa Toyoty (Trulli i Glock). Ostatecznie Trulli był szósty a Glock dziewiąty. Pomiędzy nimi znalazł się niezawodny Rosberg (Williams). Dla McLarena nie jest to z pewnością udany wyścig ponieważ całkowicie zawiódł Hamilton (który przecież wczoraj pokazał doskonały czas), natomiast Kovalainen dał się wyprzedzić Heidfeldowi. Taka jest jednak Formuła 1 (w której nic do końca nie może być pewne)-uatrakcyjniona w tym roku przez zmiany w przepisach, mające na celu zwiększenie konkurencyjności wśród kierowców, poprzez zakazanie stosowania układów kontroli trakcji w bolidach. Widać to obecnie ewidentnie; zupełnie inny styl jazdy i większa"nerwowość" bolidów a częstsze błędy kierowców (niedawno Massa, wypadek Hamiltona, dzisiejsze zjechanie z toru Kubicy) mają teraz zgoła odmienny rezultat i mogą pogrzebać szanse na dobrą lokatę. W drugiej części wyścigu Alonso był z dość mocno naciskany przez Barrichello z Hondy, jednak nie zmieniło się tutaj nic już do końca. Dobre pit-stopy zanotowali właściwie wszyscy ale doskonale przygotowana okazała się Toyota (krótkie postoje w boksie jej zawodnika). Ferrari i McLaren także miały doskonałe czasowo postoje, ale dla McLarena nie miało to już w tym momencie większego znaczenia-jego rywal zdominował go w tym wyścigu w sposób absolutny. Nie obyło się bez kolizji a najciekawiej, jeżeli tak to można określić, wyglądało starcie Coultharda (Red Bull) z Buttonem wskutek czego ten ostatni musiał wycofać się z wyścigu, kiedy Coulthard szybkim atakiem uszkodził jego bolid. Spotkania z szarżującym Coulthardem nie należą do przyjemności i chyba każdy z zawodników woli oddalić się od niego na bezpieczną odległość:). Brawa dla Red Bulla, którego australijski kierowca M. Webber był siódmy, pokazując niezłą klasę i osiągi swego bolidu i teamu, który w ubiegłym sezonie raczej nie notował dużych sukcesów. W tym roku nie widać już tak dużej przewagi Ferrari i McLarena nad resztą jak w ubiegłym, kiedy to potrafili podczas niektórych wyścigów zdublować bardzo wielu szybkich nawet zawodników! Zobaczymy, czy w następnych zawodach się to zmieni ale moim zdaniem różnica pomiędzy najlepszymi a nasłabszymi nie jest już tak widoczna. Lepiej niż na treningach i podczas kwalifikacji wypadło Force India, którego zawodnicy uplasowali się na dwunastym (Fisichella) i dziewiętnastym miejscu (Sutil). Super Aguri, uważane za nasłabsze w stawce w dniu dzisiejszym nie oddalo pola rywalom a Davidson i Sato zajęli odpowiednio szesnastą i siedemnastą lokatę. Toro Rosso tym razem nie jest do końca zadowolone, ponieważ Bourdais był piętnasty a Vettel wskutek problemów technicznych nie ukończył wyścigu. Piquet z Renault, startujący razem z Alonso także miał problemy i nie ukończył wyścigu. Podsumowując: dominacja, choć już nie tak mocna zespołu Ferrari, doskonały dublet Roberta i Nicka za nim, błąd Hamiltona ale w sumie dobra postawa Kovalainena (choć trudno za taką uznać spadek w dół na starcie), coraz lepsza Toyota i nieźle radząca sobie Honda, dobry Red Bull i Williams (niezawodny Rosberg), ostra walka w słabszych zespołach, takich jak Super Aguri czy Force India i jak dotąd niespełnione nadzieje Renault na podjęcie walki z najlepszymi, co zresztą było do przewidzenia po ostrożnych wypowiedziach Alonso, co do możliwości prowadzonego przez niego bolidu w tym roku. Jeśli chodzi o różnice czasowe to wystarczy spojrzeć na tabelę, aby przekonać się, jak są one niewielkie. Mający pod koniec wyścigu problemy Raikkonen widocznie zmniejszył tempo w stosunku do szybko jadącego za nim Kubicy, który jednak nie miał już większych szans na doścignięcie i zaatakowanie czerwonego wierzgającgo konika (różnica na mecie to ostatecznie dla Raikonnena 3,339 s, a dla Kubicy 4,998 s, w stosunku do zwycięzcy zawodów). Strata Heidfelda to już ponad 8,4 s, a daleko za nim Kovalainen (aż 26 s!). W odstępie jednej minuty zmieścili się jeszcze Trulli (+41 s do zwycięzcy), Webber (+45 s) i Rosberg (+55 s); Glock przekroczył barierę minuty, choć w sumie niewiele, gdyż tylko o 9,5 s. Alonso (+1:17,181 s) i zaraz za nim atakujący Barrichello (+1:17,862), który pokazuje dobre możliwości Hondy w tym sezonie, nie mogli podjąć walki o lepsze lokaty i plasują się trochę powyżej środka stawki. Następni w kolejności to już strata jednego okrążenia, a w przypadku ostatniego Sutila aż dwóch. Na następny wyścig, Grand Prix Hiszpanii w Barcelonie zaczekamy aż do 27.04., mając nadzieję na obejrzenie kolejnego udanego występu w wykonaniu Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda! |
 |
| Zobacz także | Grand Prix Hiszpanii '08, Barcelona
Premiera Fim Speedway Grand Prix 3
Kwalifikacje do Grand Prix Bahrajnu '08
Grand Prix Malezji, Sepang '08
Grand Prix Australii '08, Melbourne
Granx Prix Brazylii 2007 - WIELKI FINAŁ!
Grand Prix Belgii 2007
Formuła 1, Grand Prix Włoch '07, Monza
Formuła 1, Grand Prix Turcji '07, Stambuł
Formuła 1, Grand Prix Węgier '07, Hungaroring
Formuła 1, Grand Prix Europy '07, Nurburgring
Formuła 1, Grand Prix Wielkiej Brytanii '07, Silverstone
Formuła 1, Grand Prix Francji '07, Magny Cours
| |
| Komentarze | | Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
| |
| Dodaj komentarz | | Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
| |
| Oceny | Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
| |
| | Public Poll | Czy kupisz GTA IV?
Tak
34% [2142 Votes]
Nie
19% [1222 Votes]
Nie wiem
10% [649 Votes]
Nie mam konsoli :(
36% [2256 Votes]
Votes: 6269
Started: 15/03/2008 16:09
Ended: 28/03/2009 15:36
»
Polls Archive «
| |
| Shoutbox | Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
| |
|